Wiem wiem, dawno tu nie zaglądałam. Przyznam, że pochłonął mnie beze reszty mój blog makijażowo-modowy. Co nowego na diecie? Dziś jest 17 dzień diety i przyznam się, że nie stosuję się do niej tak w 100%. Co to znaczy?
Tylko tyle, że zdarza mi się pomijać niektóre posiłki, jest ich dla mnie zwyczajnie za dużo! Cały czas jednak magluję przepisy i dania. Przez 17 dni moim grzechem były 3 piwa, czekolada tylko ta zawarta w diecie i to może ze 3 razy.
Jakoś specjalnie nie chce mi się już słodyczy, bardziej ciągnie mnie jednak do fast foodów - szczególnie pizzy. Jestem jednak twarda i nie daję się pokusie :)
Zważyłam się dla was dziś i waga wskazała 3kg mniej. No i kolejny grzech - jeszcze nie zabrałam się za ćwiczenia. Czyli te 3kg spadły przez samo utrzymywanie diety.
Waga startowa: 68,8
Waga Dziś: 65,9
Myślę, że jest całkiem nieźle!
Wszystkim wytrwałości i zmobilizujcie mnie w końcu do ruszenia tyłka :)
